Analizy
RAPORT IAOM. Postawa polityków i organizacji międzynarodowych wobec agresji Rosji na Ukrainę


Rozczarowanie. To dominujące w polskich komentarzach podsumowanie postawy europejskich polityków w obliczu rosyjskiej agresji na Ukrainę. Z jeszcze większą krytyką spotkały się decyzje międzynarodowych organizacji sportowych, które nie zdecydowały się na wykluczenie Rosji z rozgrywek. Analizę wypowiedzi i decyzji przeprowadzili eksperci Instytutu Audytu Obiektywizmu Medialnego.
Niemcy: „Nie” dla twardych sankcji
Najwięcej krytycznych uwag zebrał niemiecki rząd. Podczas dyskusji szefów rządów na szczycie Rady Europejskiej to właśnie Niemcy były przeciwne włączeniu do pakietu sankcji wobec Rosji wykluczenia tego kraju z systemu SWIFT, który umożliwia dokonywanie przelewów międzynarodowych.
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz ograniczył się w swoich wystąpieniach do ogólnych słów krytyki wobec Kremla. „Poprzez swój atak na Ukrainę prezydent Rosji po raz kolejny skandalicznie łamie prawo międzynarodowe” – powiedział Scholz. Zarzucił rosyjskiemu przywódcy podważanie porządku pokojowego całego kontynentu. Zapewnił też o pełnej solidarności Niemiec z Ukrainą.
Dlaczego Niemcy nie zgodziły się na wykluczenie Niemiec z systemu SWIFT? Wytłumaczył to rzecznik niemieckiego rządu. „Zawieszenie SWIFT byłoby technicznie trudne do przygotowania i miałoby również ogromny wpływ na transakcje płatnicze w Niemczech, dla niemieckich firm prowadzących interesy z Rosją” – powiedział Steffen Hebestreit.
Była kanclerz Niemiec Angela Merkel, która przez wiele lat de facto prowadziła prorosyjską politykę wsparła swojego następcę. „Wszystkie wysiłki rządu federalnego – podejmowane wspólnie z Unią Europejską, USA i partnerami Niemiec z grupy G7 zrzeszającej czołowe gospodarki świata, NATO i z ONZ – zmierzające do jak najszybszego powstrzymania tej agresywnej wojny rozpętanej przez Rosję i prezydenta Putina cieszą się moim pełnym poparciem” – oświadczyła Merkel.
Włochy też przeciwne
Także Włochy były przeciwne wykluczeniu Rosji z systemu SWIFT. Premier Mario Draghi stwierdził, że Włochy działają zgodnie z linią innych krajów Unii Europejskiej, zwłaszcza Francji i Niemiec. "W tych dniach Unia Europejska dała dowód swojej determinacji i spójności. Jesteśmy gotowi na jeszcze twardsze kroki, jeśli te okażą się niewystarczające" - zaznaczył.
Nieskuteczna Francja
Prezydent Francji Emmanuel Macron przed rozpoczęciem działań wojennych przez Rosję próbował budować wizerunek polityka, który ma skuteczny plan pokojowy. Jeździł w tej sprawie nawet na Kreml. Nic to nie dało. Po wybuchu wojny Macron też ograniczał się do ogólników. Zadzwonił w dniu agresji do prezydenta Rosji Władimira Putina i zażądał natychmiastowego przerwania rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Jaki był efekt? Wszyscy wiemy.
Biden zwala winę na Europę
Także Stany Zjednoczone nie przeforsowały wyrzucenia Rosji z systemu SWIFT. „Sankcje, które zostały zaproponowane na wszystkie banki, mają takie same konsekwencje - a może nawet większe - niż SWIFT” - powiedział Biden. „Po drugie, to zawsze jest jakaś opcja, ale w tej chwili nie jest to stanowisko, które chce zająć reszta Europy” - dodał prezydent USA.
Osobliwy list Tuska
Osobliwy list otwarty wystosował po rosyjskiej agresji przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej i boss Platformy Obywatelskiej Donald Tusk. Choć zaapelował o „elementarną zgodę dla najważniejszych polskich spraw”, to postawił nieoczekiwane warunki udziału opozycji w obronie Polski.
Oświadczył, że "należy usunąć jak najszybciej wszelkie spory i polityczne przeszkody we współpracy nad wspólnym bezpieczeństwem z naszymi partnerami z NATO i Unii Europejskiej". O tym, że te „spory” dotyczą fundamentalnych podstaw polskiej suwerenności, nie wspomniał.
"Po drugie – musimy przywrócić w Polsce praworządność. Nie może być tak, że spór z Europą dotyczy fundamentalnej kwestii demokracji – wolnych sądów. W Rosji nie ma wolnych sądów – to jest jedna z tych zasadniczych różnic między narodami cieszącymi się wolnością i tymi, które są jej pozbawione. Nasze miejsce wobec wojny na Ukrainie jest po stronie obozu wolności, a nie autorytaryzmu" – napisał też Tusk. Co ma zwykły polityczny spór o ustrój sądów do wojny na Ukrainie? Tego też Tusk nie wyjaśnił.
FIFA i UEFA schowały głowy w piasek
Najwięcej krytycznych komentarzy wywołała jednak postawa międzynarodwych organizacji piłkarskich. UEFA i FIFA nie wykluczyły rosyjskich drużyn z rozgrywek. Ta pierwsza organizacja zdecydowała jedynie, że rosyjskie i ukraińskie kluby i reprezentacje rywalizujące w rozgrywkach UEFA będą musiały rozgrywać swoje mecze u siebie na neutralnych obiektach. Warto jednak zauważyć, że zdecydowano się przynajmniej pozbawić Rosję prawa do zorganizowania tegorocznego finału Ligi Mistrzów.
Całkowicie skompromitowała się FIFA, która jedynie oświadczyła, że „będzie nadal monitorować sytuację, a aktualizacje dotyczące nadchodzących kwalifikacji do mistrzostw świata 2022 w Katarze zostaną ogłoszone w odpowiednim czasie”.
Lepiej wypadła Eurowizja, która wykluczyła Rosję z tegorocznej edycji popularnego muzycznego konkursu.
Instytut Audytu Obiektywizmu Medialnego
luty 2022
Artykuły powiązane
Tagi
raport