Ostrzegamy
UWAGA! Oszuści znów naciągają metodą „na wypadek”


Policja ostrzega. Oszuści znów naciągają metodą „na wypadek”. Tym razem ich ofiarą padła mieszkanka Gorzowa Wielkopolskiego. Straciła ponad 100 tysięcy złotych po tym, jak uwierzyła w historię o wypadku spowodowanym przez syna. O szczegółach pisze serwis policja.pl.
Oszuści próbowali w ciągu jednego dnia nabrać wiele osób. Policjanci podkreślają, że dostali dużo podobnych zgłoszeń w ciągu kilku godzin. „Przestępcy dzwonili do mieszkańców miasta i twierdzili, że syn lub córka mieli wypadek i potrzebne są pieniądze. W słuchawce można było usłyszeć zarówno mężczyznę, jak też kobietę. Większość mieszkańców wiedząc, że może być to oszustwo, dzwoniło do bliskich, by upewnić się, że do wypadku nie doszło. Następnie o całej sytuacji poinformowali policję. Niestety jedna rozmowa zakończyła się przekazaniem przestępcom ponad 100 tysięcy złotych” - czytamy w policyjnym serwisie.
Ofiarą padła mieszkanka miasta. Zadzwonił do niej mężczyzna, który twierdził, że jest jej synem. Kobieta uwierzyła w historię o potrąceniu pieszej. „Oszust przekazał, że potrzebne są pieniądze, aby uniknąć konsekwencji. Kobieta wykonywała polecenia przestępcy, bo była przekonana, że pomaga synowi. Do jej domu przyszedł następnie kurier, który zabrał gotówkę. Kobieta dopiero później o historii opowiedziała sąsiadce, która zorientowała się, że doszło do oszustwa” - informują policjanci.
Sprawa została zgłoszona na policję. Trwają poszukiwania oszustów. Mundurowi po raz kolejny przypominają, by rozważnie i bez emocji podejmować decyzję dotyczące przekazywania pieniędzy. Alarmują też, że ostatnio docierały do nich sygnały o oszustach, którzy podają się za bliskich i twierdzą, że dzwonią z innego numeru telefonu, bo ten wcześniejszy jest nieaktywny - został zmieniony lub utracony.
np
Źródło: policja.pl
Artykuły powiązane