Ostrzegamy
UWAGA! Ostrzeżenie przed oszustami naciągającymi metodą „na wypadek”


Przestępcy naciągający metodą „na wypadek” znów w akcji. Tym razem ich ofiarą padła mieszkanka Kędzierzyna-Koźla. Kobieta straciła 170 tys. zł, chcąc pomóc synowi, który rzekomo spowodował wypadek i potrzebował pilnie pieniędzy. O szczegółach pisze portal policja.pl.
„Do kobiety zadzwonił na numer stacjonarny mężczyzna, który podał się za jej syna. Powiedział, że spowodował wypadek na terenie Wielkiej Brytanii, w którym ucierpiała jakaś kobieta. Z oszukaną rozmawiał także inny mężczyzna, podający się za policjanta, który poinformował, że potrzebne jest 200 tys. zł, aby syn uniknął kary i więzienia. Kobieta przygotowała ponad 170 tys. złotych. Oszust uznał, że tyle wystarczy, zapytał o adres i powiedział, że po pieniądze przyjedzie policyjny kurier. Niedługo po podaniu adresu, do drzwi mieszkania zapukał młody mężczyzna, który odebrał gotówkę i się oddalił” - czytamy w policyjnym serwisie.
Wkrótce potem kontakt z mężczyzną się urwał. Wtedy kobieta nabrała podejrzeń i zadzwoniła do syna. Okazało się, że padła ofiarą oszustów, a żadnego wypadku nie było.
Policjanci na swojej stronie internetowej publikują poradnik, który może nas ustrzec przed wpadnięciem w tego typu kłopoty. Oto on:
Co zrobić, żeby nie dać się oszukać?
Przede wszystkim należy zachować ostrożność - jeżeli dzwoni do nas ktoś, kto podszywa się pod członka naszej rodziny i prosi o pieniądze, nie podejmujmy żadnych pochopnych działań.
Zadzwońmy do kogoś z rodziny, zapytajmy o to czy osoba, która prosiła nas o pomoc, rzeczywiście jej potrzebuje. Pamiętajmy, że nikt nie będzie nam miał za złe tego, że zachowujemy się rozsądnie. Nie ulegajmy presji czasu wywieranej przez oszustów.
Nie informujmy nikogo o ilości pieniędzy, które mamy w domu lub przechowujemy na koncie.
Pamiętajmy, że funkcjonariusze policji nigdy nie informują o prowadzonych przez siebie sprawach telefonicznie! Nigdy nie proszą też o przekazanie pieniędzy nieznanej osobie czy przelaniu ich na inne konto.
Nie wdawajmy się w dyskusję z oszustem, zakończmy rozmowę. Jeżeli nie wiemy jak zareagować powiedzmy o podejrzanym telefonie komuś bliskiemu.
np
Źródło: policja.pl
Artykuły powiązane