Ostrzegamy
UWAGA! Jak się nie dać nabrać na podejrzane linki i propozycje pomnożenia oszczędności


Podejrzany link, prowadzący do fałszywej witryny, a może nadzwyczaj korzystna oferta pomnożenia kapitału? Oszuści mają swoje sposoby. Łatwo dać się nabrać i stracić wiele pieniędzy.
Funkcjonariusze policji z powiatu suskiego opisali dwa przypadki oszustw, które miały miejsce w ostatnim czasie w powiecie suskim. Wystarczył jeden dzień, by dwóch mieszkańców tych okolic utraciło oszczędności. Mimo dzielącej ich sporej różnicy wieku, żadna z tych osób nie rozpoznała oszustwa.
Chciała coś sprzedać, straciła sporą sumę
Pierwszą z ofiar jest 27-latka, która – chcąc sprzedać przez internet jakiś przedmiot – założyła konto na jednej z popularnych platform sprzedażowych. Nie minęło wiele czasu, gdy otrzymała na dwie wiadomości SMS, w których nadawcy deklarowali chęć zakupu wystawionego na sprzedaż przedmiotu. Do wiadomości dołączono link. Niestety, kobieta kliknęła w ów odnośnik, a on przekierował ją do strony z formularzem do uzupełnienia. 27-latka wprowadziła tam swoje dane, po czym została przeniesiona na stronę, na której zażądano od niej wskazania swojego banku. Tak też zrobiła, po czym zalogowała się i wprowadziła otrzymane w kolejnych wiadomościach SMS kody. Wówczas wyświetliła się informacja z poleceniem, by odczekać 10 minut.
„Po odczekaniu kobieta próbowała się zalogować na swoje konto, ale już nie mogła uzyskać do niego dostępu. Poprzez aplikację mobilną udało się kobiecie zablokować swoje konto, ale dzień później podczas wizyty osobistej w banku otrzymała informację, że niestety z konta zostały wypłacone pieniądze w kilku przelewach na łączną kwotę 13,9 tys. zł” - relacjonują funkcjonariusze policji.
Chciał pomnożyć oszczędności, stracił wszystko
Tamtego dnia oszustów nie rozpoznał też 79-latek. Jego strata była znacznie większa – oszuści ukradli mu bowiem aż 95 tys. zł. Jak do tego doszło? Zaczęło się od telefonu od nieznajomego mężczyzny, który próbował zachęcić mężczyznę do zainwestowania oszczędności. Kusił go spektakularnymi zyskami. Okazało się jednak, że warunkiem wejścia do programu jest pobranie i instalacja specjalnego oprogramowania, które miało umożliwić zdalne sterowanie systemem operacyjnym.
„ Z uwagi na to, że senior nie był biegłym z obsługi komputera, „życzliwy” oszust instruował go co konkretnie ma kliknąć, by zainstalować oprogramowanie, powołując się przy tym na to, że jest to warunek konieczny, gdyż podlega to kontroli Komisji Nadzoru Finansowego” - wyjaśniają policjanci.
Co więcej, po zakończonej instalacji przestępca poprosił nawet o podyktowanie wszystkich kodów jednorazowych, które senior otrzymywał w wiadomościach od banku. Następnie poinformował mężczyznę, że pieniądze są już zainwestowane. Dodał, że najlepiej do następnego dnia nie wchodzić na konto. Na szczęście 79-latek jeszcze w tym samym dniu zalogował się na swój rachunek bankowy. Odkrył, że zamiast pomnożyć oszczędności, stracił je.
„Apelujemy o zachowanie ostrożności podczas podawania danych przez telefon i przez Internet. Zawsze należy dokładnie analizować otrzymywane komunikaty zawarte np. w wiadomościach sms, e-mail, by uniknąć ataku na nasze dane dostępowe do internetowych kont w tym kont bankowych i innych usług” - podkreślają po raz kolejny funkcjonariusze policji. Warto wyczulić bliskich seniorów na metody oszustów i przestrzec przed nadmiernym zaufaniem oraz podejmowaniem pochopnych decyzji.
Anna Sadkowska-Rojek
Źródło: policja.pl
Artykuły powiązane