Ostrzegamy
UWAGA! Policja ostrzega przed nowymi metodami oszustów


Funkcjonariusze Policji regularnie ostrzegają przed oszustami. Tym razem ich ofiarą padli m.in. seniorzy, a straty okazały się być naprawdę wysokie.
Metoda „na wnuczka” to sposób stary i dobrze nam już znany. Niestety, oszustom wciąż jeszcze udaje się kogoś nabrać. Nieustannie też modyfikują scenariusz tak, by poszkodowani nie mogli odgadnąć, że mają do czynienia ze sprytną mistyfikacją.
Seniorzy stracili mnóstwo pieniędzy
Pierwszy z opisanych w ostatnich dniach przypadków oszustw dotyczył seniorów zamieszkujących powiat wielicki. Przestępcy przekonali 83-latka, że jego rzekomy wnuczek spowodował wypadek i – aby uniknął on konsekwencji – musi przekazać im 14 tysięcy złotych. Z kolei 83-letnia seniorka w podobny sposób – przekazując oszczędności na rzekomą „kaucję” dla wnuczka będącego sprawcą wypadku drogowego – straciła aż 87 tysięcy złotych.
„Łącznie, w ostatnich kilku tygodniach, wieliccy seniorzy stracili ponad 200 tys. zł. Na szczęście w kilkunastu przypadkach, seniorzy, do których dzwonili oszuści, wykazali się czujnością i od razu wyczuli podstęp. Rozłączyli się w trakcie rozmowy i o zdarzeniu informowali Policję” - relacjonują funkcjonariusze. Jak podkreślają, pieniądze często odbiera osoba, która podaje się za prawdziwego policjanta.
Na tym jednak nie koniec. W ostatnich dniach funkcjonariusze Policji zatrzymali też mężczyznę podejrzanego o oszustwo metodą „na policjanta”. Ofiarą była 74-letnia kobieta. Zadzwonił do niej mężczyzna, który podał się za policjanta. Poinformował on seniorkę, że jej córka jest sprawczynią wypadku. Oczywiście, potrzebne były pieniądze, które miały być przeznaczone na uiszczenie kaucji. Kobieta uwierzyła mu i przekazała je mężczyźnie, który pojawił się w jej domu. W ten sposób seniorka straciła pieniądze i biżuterię o łącznej wartości niemal 80 tysięcy złotych.
Metoda „na pożyczkę”
Z kolei funkcjonariusze Wydziału dw. z Korupcją i Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach w ostatnim czasie zatrzymali na terenie Warszawy oszusta, który swoich ofiar szukał na portalach ogłoszeniowych. Ów mężczyzna oferował w sieci pożyczki gotówkowe na kwoty od 10 do 500 tysięcy złotych, w okresach kredytowania do maksymalnie 120 miesięcy – bez weryfikacji w BIK. Za „przyśpieszenie umowy” miał on pobierać opłaty – w zależności od wysokości pożyczki oraz warunków spłaty, były to kwoty oscylujące w przedziale 750-2500 zł. Niestety, zaraz później zrywał kontakt z pokrzywdzonymi osobami.
Co więcej, okazało się, że ten sam człowiek przez kilkoma laty udawał instruktora pływania, a swoje ofiary naciągał na „okazjonalne” karnety na lekcje nauki pływania. Mężczyzna posługiwał się co najmniej 14 numerami telefonów, 6 adresami mailowymi i 12 rachunkami bankowymi w różnych bankach. W oszustwach pomagała mu żona.
Anna Sadkowska-Rojek
Źródło: policja.pl
Artykuły powiązane