Media
PRZEGLĄD MEDIÓW: Warszawiacy będą odzwyczajać się od mięsa i samochodów, drogi tłusty czwartek, Niemcy kradną... pieczywo


Zapraszamy na przegląd najciekawszych doniesień polskich i zagranicznych mediów.
„Gazeta Prawna”: Trzaskowski chce odzwyczaić warszawiaków od mięsa i samochodów?
Trzeba jeść mniej mięsa i pozbyć się aut – uznali przywódcy prawie 100 miast na całym świecie. Wśród nich jest Warszawa – donosi „Gazeta Prawna”.
„W trosce o klimat kilkanaście lat temu rządzący metropoliami zrzeszyli się. Do C40 Cities należy m.in. Berlin i Londyn. Cele stowarzyszenia? Działanie na rzecz ograniczenia globalnego ocieplenia oraz budowa „zdrowych, sprawiedliwych i odpornych społeczności”. Raport przygotowany dla tej organizacji pokazuje, co konkretnie zrobić, żeby być skutecznym” - pisze „GP”. Co m.in. zalecają do 2030 r. ? Oto niektóre szczegóły opisywane przez „Gazetę Prawną”:
16 kg mięsa rocznie na osobę lub - w bardziej ambitnym wariancie - wykluczenie go z diety w ogóle. Dziś przeciętny Polak zjada ponad 70 kg mięsa.
90 kg nabiału na osobę rocznie (cel progresywny) lub ambitny - 0 kg. W Polsce to dziś średnio ponad 200 kg.
Spożycie 2,5 tys. kalorii dziennie. Przeciętnie dorosły mężczyzna potrzebuje ok. 2,5 tys. kcal dziennie, a kobieta - ok. 2 tys.
Zmniejszenie liczby posiadanych samochodów - do 190 na 1000 osób lub do zera w celu ambitnym.
„Money.pl”: Drogi tłusty czwartek
Nawet 20 proc. więcej niż przed rokiem zapłacimy za pączka w tegoroczny tłusty czwartek. Branża cukiernicza jest spokojna o frekwencję w piekarniach, cukierniach i marketach, jednak sen z powiek producentom nadal spędzają ceny energii oraz produktów – czytamy w money.pl.
„Dyskonty zapewne i w tym roku będą zachęcały cenami pączków nawet w okolicach złotówki. W przypadku wyrobów w tak niskich cenach klienci powinni mieć świadomość, że do ich przygotowania zastosowano gotowe mieszanki składników (tzw. softy) i inne tańsze rozwiązania. Istotny jest też rozmiar produkcji. W piekarniach natomiast nie powinny dziwić pączki po 4-5 zł, a w cukierniach rzemieślniczych za ponad 10 zł za sztukę” - wyjaśnia portal.
„Bankier.pl”: Najbardziej zakorkowane miasta w Polsce
Kierowcy narzekają na coraz to większe korki, problem dotyczy szczególnie największych aglomeracji. Które miasto w Polsce jest najbardziej zakorkowane? Pojawił się właśnie najnowszy ranking publikowany w corocznym raporcie TomTom Traffic Index. Lider pozostał niepokonany – pisze bankier.pl.
„Łódź w raporcie obrazującym trendy dotyczące ruchu drogowego w miastach całego świata pozostała liderem krajowego zestawienia obejmującego 2022 r. Wskazano, że 10 km po łódzkich ulicach pokonuje się w 19 minut i 30 sekund, czyli o 1 minutę i 10 sekund więcej niż w 2021 r. W godzinach szczytu kierowcy z Łodzi spędzili łącznie 179 godzin, przy założeniu autorów raportu, że podróżuje się przez pięć dni roboczych w tygodniu i pokonuje się dystans 20 km (2x10 km). Tylko z powodu korków w godzinach szczytu, kierowcy w tym mieście stracili ponad 77 godzin (w 2021 r. było to 70,5 godz.)” - informuje bankier.pl.
„Business Insider”: Niemiecki Aldi likwiduje kasy samoobsługowe
Sieć hipermarketów Aldi Süd w Niemczech cieszy się tak dużą popularnością, że coraz częściej wprowadza do swoich sklepów innowacje w postaci kas samoobsługowych, które pomagają w rozładowaniu kolejek. Ale nie wszędzie się to sprawdza. W jednej z placówek kasy mają być zlikwidowane po bardzo krótkim czasie działania. Zadecydowało zachowanie klientów – donosi Business Insider.
„Według informacji express.de, przyczyną likwidacji kas samoobsługowych może być duża liczba kradzieży w sklepie. Problem dotyczy szczególnie działu wypieków. Jak powiedział serwisowi anonimowy świadek, młodzież z okolicznych szkół wynosi ze sklepu duże ilości bułek, za które nie płaci, przechodząc przez linię kas samoobsługowych” - pisze portal.
„Deutsche Welle”: Pierwsza skarga przeciwko językowi gender w szkołach
Pewien ojciec z Berlina wystąpił do sądu o bezwzględny zakaz stosowania w szkołach języka neutralnego płciowo – informuje portal Deutsche Welle.
„To pierwsza tego rodzaju skarga w Niemczech. Pewien ojciec z Berlina wystąpił do sądu administracyjnego o bezwzględny zakaz stosowania w szkołach języka gender, czyli neutralnego płciowo. Zdecydował się on na ten krok po bezowocnym sporze, jaki toczył z nauczycielami ze szkoły swojej córki, którzy mieli stosować język gender – także w materiałach dydaktycznych” - czytamy na dw,com.
Piotr Jaworek
Artykuły powiązane
Tagi
media