Wydarzenia
TO TEŻ PRZESTĘPSTWO. Wyjechał za granicę, a psa zostawił zamkniętego w domu. Z pomocą przyszli policjanci


Bestialskie traktowanie zwierząt to poważne przestępstwo. 3 lata więzienia grożą mieszkańcowi pomorskiej Piaszczyny, który wyjechał za granicę i zostawił swojego psa bez opieki, jedzenia i picia. Na szczęście zwierzaka uratowali policjanci. O szczegółach informuje portal policja.pl.
„Policjanci zostali zaalarmowani przez mieszkańców Piaszczyny, że w jednym z domów kilka dni temu właściciel wyjechał za granicę, a wewnątrz znajduje się mały pies, który nieustanne piszczy. Zgłaszający wcześniej nie alarmowali służb, gdyż byli przekonani, że pod nieobecność właściciela ktoś będzie dbał o czworonoga. Okazało się, że psa nikt nie odwiedza, a poza brakiem jedzenia i picia przebywa on cały czas przy uchylonym oknie pomimo niskich temperatur” - czytamy na policyjnej stronie.
Mundurowi, którzy przyjechali na miejsce potwierdzili, że zwierzak przebywa w domu w tragicznych warunkach. Mieszkanie było zdewastowane, a wychudzony i wyczerpany pies trząsł się z zimna. Funkcjonariusze niezwłocznie, przez uchylone okno, wydostali psa i przewieźli go na komisariat, gdzie dostał wodę i został ogrzany.
O całej sprawie poinformowane zostało lokalne stowarzyszenie „Bezdomny Kundelek”, które zapewniło psu schronienie i opiekę weterynaryjną. Weterynarz stwierdził, że pies jest skrajnie zaniedbany, a bez jedzenia i wody musiał przebywać od co najmniej 10 dni. Na szczęście dzięki sprawnej reakcji policjantów, życie małego czworonoga zostało uratowane.
Wkrótce śledczy przedstawią zarzuty właścicielowi, który pozostawił psa bez opieki. Grozi mu kara do 3 lat więzienia.
np
Źródło: policja.pl
Artykuły powiązane