Nasze prawa
PRZESTĘPCZOŚĆ W INTERNECIE. Cyberprzemoc – jak reagować? Co za nią grozi?


Czy wiesz, co grozi za hejt w internecie? To cyberprzemoc, na którą należy odpowiednio zareagować.
Według Głównego Urzędu Statystycznego, 12 lat temu około 60 proc. spośród wszystkich polskich gospodarstw domowych miało dostęp do internetu. W ubiegłym roku odsetek ten wzrósł już do ponad 90%. Aktywny w sieci jest więc już niemal każdy Polak. I każdy zapewne choć raz spotkał się ze zjawiskiem „hejtu” – jako obserwator lub ofiara.
Choć dobrze wiemy, że „hejt” jest zjawiskiem, którego powinniśmy unikać, wciąż wielu osobom łatwo przychodzi atakowanie innych internautów. Żyjąc w złudnym poczuciu anonimowości w sieci, nie obawiają się konsekwencji. Tymczasem znieważanie, pomawianie czy nawet grożenie komukolwiek nawet zza ekranu może spotkać się z surowymi konsekwencjami. W sieci nie ma miejsca na cyberprzemoc.
Groził śmiercią prezydentowi miasta
Przykładem takiej sytuacji jest zdarzenie, które opisali funkcjonariusze policji na łamach swojej strony internetowej. Pierwszoplanową postacią tych wydarzeń jest 26-letni mieszkaniec Wałbrzycha. Dopuścił się on zniewagi prezydenta Wałbrzycha, wykorzystując do tego celu jeden z portali społecznościowych. Naganne słowa miały paść podczas transmisji w social mediach. Co gorsza, posunął się on nawet do gróźb pozbawienia życia.
Wałbrzyski „hejter” został zatrzymany przez funkcjonariuszy Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu, a sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na okres 2 miesięcy. Usłyszał zrzut znieważenia oraz zarzut kierowania wobec prezydenta Wałbrzycha gróźb karalnych. Mężczyźnie grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.
Co grozi za hejt?
Zatrzymany 26-latek przekonał się więc, że w sieci nikt nie jest anonimowy. Z jakimi konsekwencjami trzeba się liczyć, decydując się na hejt w internecie? Ustawodawca nie zdefiniował samego pojęcia „hejtu”, gdyż może on przybierać różne postaci – m.in. gróźb karalnych (art. 190 KK), nękania (art. 190a KK), zniesławienia (art. 212 KK), zniewagi (art. 216 KK), a nawet znęcania (art. 207 KK). Za taką cyberprzemoc grozi oczywiście kara pozbawienia wolności – w wyjątkowych przypadkach (np. gdy w wyniku znęcania ofiara targnie się na własne życie) w wymiarze do nawet 12 lat.
Jak reagować na cyberprzemoc?
Na https://www.gov.pl/web/niezagubdzieckawsieci znajdziesz kompleksowy poradnik dotyczący tego, jak zachować się, gdy jest się świadkiem przemocy w internecie bądź, co gorsza, ofiarą „hejtu”. Zawarto w nim kilka cennych wskazówek.
Przede wszystkim, jeśli atak „hejtera” ma miejsce w mediach społecznościowych (a jest to obecnie wiodące medium cyfrowe, w którym można spotkać się z cyberprzemocą), skorzystaj z opcji zgłoszenia wypowiedzi (komentarza, wiadomości, posta) do administratorów portalu.
„Obraźliwe komentarze czy wulgaryzmy powinniśmy zgłaszać do administratorów stron lub moderatorów forów dyskusyjnych. Najczęściej służą do tego specjalne przyciski lub formularze powiadomień. Jeśli ich nie ma, wykorzystujmy dane zamieszczone w zakładce Kontakt danej witryny” - przypomina na łamach poradnika resort cyfryzacji.
Pamiętaj też, by zgromadzić dowody cyberprzemocy – wystarczy, że zrobisz i zapiszesz stosowne zrzuty ekranu. Zachowaj też całą korespondencję prywatną, która zawiera „hejt” – SMS-y, wiadomości prywatne, e-maile.
Zgłaszaj cyberprzemoc
Pamiętaj – w przypadku, gdy wiadomości lub publikowane treści zawierają np. groźby bądź mają charakter znęcania, zawiadom policję lub zgłoś zdarzenie do prokuratury. Możesz też skorzystać z możliwości anonimowego zgłoszenia szkodliwych treści zespołowi www.dyzurnet.pl.
Anna Sadkowska-Rojek
Źródło: policja.pl gov.pl
Artykuły powiązane