Raporty
NASZ RAPORT. Rekordowa skuteczność w walce z mafiami VAT-owskimi


Polska znalazła się w grupie sześciu europejskich państw, które najskuteczniej radzą sobie z tzw. mafiami VAT-owskimi. Zgodnie ze wstępnymi szacunkami Ministerstwa Finansów, w 2021 r. luka VAT wynosiła jedynie 4,3% potencjalnych wpływów. W stosunku do roku 2020 to spadek aż o 6,1%, a jeżeli za punkt odniesienia weźmiemy rok 2016, to możemy mówić o aż pięciokrotnej redukcji!
To niewątpliwe zasługa polityki obozu Zjednoczonej Prawicy, a zwłaszcza konsekwentnych działań Ministerstwa Sprawiedliwości oraz Prokuratury Krajowej. Warto przypomnieć, że przez cały okres rządów koalicji PO-PSL luka VAT utrzymywała się na poziomie przekraczającym 20%. Realna zmiana rozpoczęła się w 2017 r., kiedy ministrowi sprawiedliwości, Zbigniewowi Ziobro, udało się przeforsować nowelizację Kodeksu karnego. Nowelizacja zawierała przepisy pozwalające skutecznie ścigać i pociągać do odpowiedzialności karnej przestępców VAT-owskich. Do Kodeksu karnego wprowadzone zostały nowe kategorie przestępstw: podrabianie i przerabianie faktury w celu użycia za autentyczną (art. 270a) oraz wystawianie fikcyjnej faktury (art. 271a). Dodatkowo przepisy te zostały uzbrojone w bardzo surowe kary – nawet do 25 więzienia. To ogromna zmiana, bo według obowiązujących wcześniej ułomnych regulacji nawet za gigantyczne wyłudzenia groziło zaledwie do 5 lat więzienia. Ministerstwo Sprawiedliwości dało więc prokuratorom, policji oraz służbom skarbowym, narzędzia prawne pozwalające skutecznie ścigać mafie VAT-owskie i radykalnie je ograniczyć.
Najnowsze dane potwierdzają, że przestępczość VAT-owska przestała być w Polsce opłacalna, a stała się bardzo ryzykowna. Świadomość, że trudno będzie uniknąć dotkliwej kary za oszustwa podatkowe sprawia, że wielu potencjalnych cwaniaczków boi się popełniać tego rodzaju przestępstwa. Teraz wszyscy prowadzący działalność gospodarczą zdają też sobie sprawę, że we własnym interesie warto zadbać o dopełnienie wszystkich obowiązków względem Skarbu Państwa. Jak było wcześniej za rządów koalicji PO-PSL dla nikogo nie jest tajemnicą. Skala drenowanie budżetu państwa była ogromna, a indolencja organów ścigania ewidentna, niemożliwa bez politycznego przyzwolenia sprawujących władzę.
Narastający sprzeciw społeczeństwa wobec tej sytuacji stał się jedną z przyczyn sukcesu obozu Zjednoczonej Prawicy, który zapowiedział, że położy kres tej patologii. Z tej obietnicy rządzący obecnie Polską systematycznie się wywiązują. Dzięki temu w budżecie państwa znalazły się środki, których – zdaniem opozycji – miało zabraknąć na realizację flagowych programów społecznych: 500+, Maluch+, wyprawka 300+ czy emerytura+. O tym, że nie są to pieniądze na papierze co miesiąc przekonują się miliony polskich rodzin.
Można by oczekiwać, że tego rodzaju działania spotkają się ze wsparciem ponad politycznymi podziałami, jako że bezspornie służą społeczeństwu, a więc wspólnocie wszystkich obywateli. Niezadowoleni powinni czuć się jedynie przestępcy. Niestety, nic podobnego nie ma miejsca. Atak na rząd przypuszcza nie tylko opozycja, która w przeszłości przymykała oko na VAT-owskie patologie, a obecnie systematycznie kwestionuje politykę braku tolerancji dla oszustów. W propagandowym zacietrzewieniu także część komercyjnych nadawców uderza w rząd za sposób ścigania VAT-owskich oszustów. Nasuwa się pytanie: o czyją wolność walczą w tym wypadku krytykujący rząd politycy oraz media, które same siebie tak lubią określać jak „wolne”?
jr
Instytut Audytu Obiektywizmu Medialnego
czerwiec 2022