Analizy

Analizy22.04.2022

RAPORT IAOM. Niemieckie media dostrzegają klęskę polityki swojego rządu wobec rosyjskiej agresji na Ukrainę

<strong>RAPORT IAOM.</strong> Niemieckie media dostrzegają klęskę polityki swojego rządu wobec rosyjskiej agresji na Ukrainę<strong>RAPORT IAOM.</strong> Niemieckie media dostrzegają klęskę polityki swojego rządu wobec rosyjskiej agresji na Ukrainę
Fot. Pixabay.com/SamuelFrancisJohnson

W ostatnich dniach zmienia się ton artykułów w niemieckich mediach dotyczących reakcji rządu w Berlinie na rosyjską agresję na Ukrainę. Po początkowym zrozumieniu kunktatorskich działań gabinetu kanclerza Olafa Scholza, coraz częściej pojawia się ostra krytyka i oczekiwanie stanowczych posunięć. Publikacje niemieckich gazet zostały przeanalizowane przez ekspertów Instytutu Audytu Obiektywizmu Medialnego. Analizy dokonano na podstawie cytatów publikacji na łamach portalu Deutsche Welle.

Frankfurter Allgemeine Zeitung": Niemcy uzależnione od szantażu

Dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung" zauważa coraz gorsze położenie Niemiec w nowej sytuacji geopolitycznej. Według pisma, to między innymi wina braku instynktu u kanclerza Olafa Scholza. „Obiecał wyborcom punkt zwrotny, ale nie potrafi zająć stanowiska w nowej sytuacji na świecie" – pisze „Frankfurter Allgemeine Zeitung". A ta będzie działała na niekorzyść Niemiec. „Chiny stały się bardziej totalitarne, a Rosja bardziej dyktatorska. Pod wpływem sankcji gospodarczych tak bardzo wychwalany 'wolny rynek' przekształcił się w instrument polityczny. Z niemieckiego punktu widzenia globalizacja była dobrodziejstwem, ale obecnie ma coraz więcej wad. Kraj jest uzależniony od nielojalnych, szantażujących 'partnerów'" – ocenia „FAZ”.

Westfaelische Nachrichten”: Niemcy zrobiły z siebie pośmiewisko

Westfaelische Nachrichten” jest zdania, że Niemcy były dotąd zbyt powściągliwe w swoim zaangażowaniu w pomoc zaatakowanej Ukrainie. „Kraj, który chce być europejskim liderem w kwestiach bezpieczeństwa, kraj, od którego wielu sąsiadów oczekuje właśnie takiej roli, przez swoje ciągłe wahanie jak dotąd zrobił z siebie pośmiewisko w wojnie w Ukrainie” - zauważa pismo.

Rhein-Zeitung“: Wojna bliżej Niemiec

Dziennik „Rhein-Zeitung“ z Koblencji podkreśla, że wojna zagraża także Niemcom. „Dla mieszkańców Ukrainy nie chodzi o abstrakcyjne, okrutne pole bitwy. Dla nich każda minuta to bardzo konkretna różnica między życiem a śmiercią, wolnością a uciskiem. Przede wszystkim nie rozumieją, dlaczego tak wielu Niemców nie widzi, co ta wojna ma z nimi wspólnego. W rosyjskich mediach prorządowych od dawna trwa dyskusja o tym, kiedy po zwycięstwie nad Ukrainą przyjdzie kolej na Mołdawię, kraje bałtyckie, Polskę i Niemcy. Każda ciężka broń, wstrzymywana przez Niemcy, zwiększa to prawdopodobieństwo, nie zaś tylko osłabia możliwości stawiania oporu przez Ukrainę. Niedostarczenie jej zwiększa prawdopodobieństwo, że wojna będzie coraz bliżej, zamiast zakończyć się na Ukrainie” - pisze „Rhein-Zeitung“.

Suedkurier“: Scholza nie rozumieją nawet partnerzy z koalicji

Suedkurier“ z Konstancji krytycznie analizuje postawę szefa niemieckiego rządu. „Lista życzeń z Kijowa jest jasna. Jeśli Ukraina ma mieć szansę wobec rosyjskiej przewagi, potrzebuje ciężkiej broni: dział, rakiet, a przede wszystkim czołgów. Rząd niemiecki mógłby dostarczyć część z nich, ale tego nie robi. Kanclerz po raz kolejny nie skorzystał z okazji, by wyjaśnić swoje motywy. Zamiast tego Ukraińcy są odprawiani starymi wymówkami, jak te, że ich żołnierzom brakuje wyszkolenia. W kraju, który walczy o swoje istnienie, nikt już nie chce tego słuchać. Jeśli Scholz ma swoje powody, niech je przedstawi. Na przykład, że czołgi nie są bronią czysto defensywną. Mogą zagrozić armii rosyjskiej i skłonić nieobliczalnego władcę na Kremlu do dalszej eskalacji. Tego właśnie Scholz stara się uniknąć. Szef niemieckiego rządu może to widzieć w ten sposób. Musi jednak ujawnić swoje wątpliwości. Obecnie nie rozumieją ich nawet partnerzy koalicyjni” - komentuje pismo.

Suedwest Presse“: Milczenie Scholza

Suedwest Presse“ z Ulm zauważa milczenie kanclerza Scholza w kluczowych tematach. „Zasadniczy problem polega na tym, że Olaf Scholz nie mówi nam, jaki jest cel pomocy dla Ukrainy. Czy kraj ten ma wygrać wojnę z Rosją? Ponieważ zwycięstwo agresora oznaczałoby zagrożenie dla całej Europy? A może po prostu chodzi o to, by Kremlowi pokazać granice? A może chodzi raczej o pomoc symboliczną? Od odpowiedzi na te pytania powinny zależeć dostawy broni. A Olaf Scholz musi w końcu na nie odpowiedzieć” - komentuje dziennik.

Nordkurier”: Kolejna niemiecka polityk z proputinowską kartą

W Niemczech trwa dyskusja wokół roli, jaką w budowie gazociągu Nord Stream 2 miała odegrać Manuela Schwesig (SPD), premier Meklemburgii-Pomorza Przedniego, a także inni politycy tego landu. Z dokumentów, do których dotarł dziennik „Die Welt” wynika jasno, że celem założonej w ubiegłym roku w Schwerinie Fundacji na Rzecz Ochrony Klimatu Meklemburgii-Pomorza Przedniego było w rzeczywistości ominięcie nałożonych przez USA sankcji i ukończenie budowy spornego gazociągu. „Manuela Schwesig jako najgorliwsza towarzyszka Putina; oskarżenia są coraz głośniejsze. Pojawiły się już apele o jej rezygnację, a teraz grożą jej pozwy sądowe, śledztwa i komisja śledcza” – pisze gazeta „Nordkurier”.

Berliner Zeitung“: Dlaczego Niemcy nie pomagają Ukrainie?

Berliner Zeitung“ zauważa, ze nigdy wcześniej różnice między Polakami i Niemcami nie były tak widoczne. „Moi polscy przyjaciele w osłupieniu patrzyli na Niemcy i pytali się: 'Co musi się jeszcze stać, żeby Niemcy pomogli Ukraińcom?' Podczas gdy niemiecka Lewica (Sahra Wagenknecht!) wzywała do pacyfizmu, rozwagi i trzeźwej analizy oraz wciąż wskazywała na historyczne porażki Zachodu (ekspansja NATO na Wschód!), polska lewica wystąpiła z jasnymi militarnymi zaleceniami“ - pisze „Berliner Zeitung“.

Die Welt“: Polska oczekuje od Niemiec działań, a nie słów

Die Welt“zauważa coraz większy dystans pomiędzy Polską a Niemcami w sprawie polityki wschodniej. „Polska oczekuje od Niemiec działań, a nie słów. Od wybuchu wojny w Ukrainie Polacy nieustannie występują z inicjatywami, domagając się zaostrzenia sankcji wobec Rosji lub zwiększenia dostaw broni - i rozpaczają nad niezdecydowaniem Niemców, od których, podobnie jak kraje bałtyckie, oczekują bardziej zdecydowanego postępowania“ - pisze „Die Welt“.

"Handelsblatt": Scholz z lękiem wysokości

Dziennik "Handelsblatt" też zauważa bierność Olafa Scholza. "Swoim przemówieniem o przełomie dziejowym kanclerz sam rozbudził oczekiwania, że Niemcy przejmą teraz odpowiedzialność za przywództwo, która od dawna spoczywa na tym kraju ze względu na jego wielkość, położenie geograficzne i siłę gospodarczą. Jednak od czasu swojego wystąpienia Scholz najwyraźniej nabawił się lęku wysokości. Kanclerz zbliża się do punktu, w którym znajdował się przed swoim wystąpieniem. W niektórych regionach Europy znów jest postrzegany jako kunktator. Niemcy działają zbyt wolno - jeśli w ogóle - i dopiero wtedy, gdy wahanie spowodowało już szkody” - pisze "Handelsblatt".

Instytut Audytu Obiektywizmu Medialnego

kwiecień 2022

Źródło: dw.com

Artykuły powiązane

INNE Z TEJ KATEGORII

loading
wróć na początek strony
Ministerstwo Sprawiedliwości

W serwisie poznajfakty.pl stosowane są następujące typy plików cookies:

  1. Niezbędne - wymagane do działania serwisu
  2. Statystyczne - umożliwiające zbieranie informacji o sposobie korzystania ze stron internetowych Serwisu.
  3. Reklamowe - umożliwiające dostarczanie Użytkownikom treści reklamowych bardziej dostosowanych do ich zainteresowań.

Wybierając "Akceptuj wszystko" wyrażasz zgodę na wszystkie wymienione wyżej typy plików. Możesz również wskazać typy plików na jakie wyrażasz zgodę, a następnie potwierdzić "Akceptuj wybrane pliki cookies".

Więcej informacji o plikach cookies znajdą państwo w polityce prywatności: Polityce Prywatności.