Ostrzegamy
UWAGA! Oszuści matrymonialni nie próżnują. Nawet w Walentynki nie należy tracić czujności


Walentynki, obchodzone 14 lutego każdego roku, to dzień kojarzony z bukietami czerwonych róż, licznymi serduszkami na witrynach sklepowych i romantycznymi spotkaniami tylko we dwoje. Polska policja postanowiła wykorzystać ten wyjątkowy czas, by przestrzec przed oszustwami o charakterze matrymonialnym.
Jak wskazują funkcjonariusze policji, szczególną popularność oszustwa matrymonialne zyskały w czasie pandemii koronawirusa. Coraz częściej ofiarami tego przestępstwa padają nie tylko kobiety, ale i mężczyźni. Oszuści sprawnie działają w sieci, wykorzystując zarówno typowe portale randkowe, jak i media społecznościowe, a także specjalne aplikacje umożliwiające poznanie drugiej połówki.
Przestępcy mamią rozmówcę obietnicą związku i romantycznych uczuć. Pozorna anonimowość w sieci dodaje oszustom odwagi. Często przedstawiają zmyślone informacje i snują fałszywe historie o sobie i swojej przeszłości. Oczywiście, jednocześnie zadają dużo pytań i starają się pozyskać jak najwięcej informacji na temat swojej ofiary. Dane te wykorzystują później, by zagrać na jej emocjach.
Wszystkie te działania oszusta wykierowane w niczego nie podejrzewającą ofiarę mają na celu wyłudzenie jak największej sumy pieniędzy. „Po krótkim czasie fałszywa miłość życia znika wraz z zagrabioną gotówką” - przestrzegają policjanci.
Jak rozpoznać oszusta matrymonialnego?
Funkcjonariusze policji przygotowali krótki poradnik pełen wskazówek dotyczących tego, jak można rozpoznać, że pod potencjalną drugą połówkę w rzeczywistości podszywa się przestępca.
Rozmówca posługuje się nieprawdziwymi zdjęciami. Kradzione fotografie podnoszą wiarygodność oszusta. Na szczęście można łatwo to zweryfikować – popularna wyszukiwarka Google umożliwia wyszukiwanie treści za pomocą obrazu. Wystarczy więc pobrać zdjęcie rozmówcy, a następnie za pomocą owej wyszukiwarki zweryfikować, czy zdjęcie nie zostało przez niego pobrane z Internetu. Jeśli nie pojawi się w wynikach wyszukiwania, jest duża szansa, że fotografia jednak jest prawdziwa. Nie jest to jednak sposób rozstrzygający, więc jeśli coś nas niepokoi, nie powinniśmy w pełni ufać w uczciwość rozmówcy.
Zbyt szybkie deklaracje powinny wzbudzić naszą czujność. „Szybko wyznaje uczucia o dozgonnej miłości po zaledwie kilku godzinach, mówi o wierności, stałej relacji, którą chce z Tobą mieć - to powinno być sygnałem ostrzegawczym” - przestrzega policja.
Chce rozmawiać poza portalem randkowym. Wiele z serwisów wyposażonych jest w specjalne mechanizmy pozwalające wykrywać oszustwa matrymonialne. Przestępcy o tym wiedzą, dlatego często proponują swoim rozmówcom zmianę komunikatora na inny.
Twierdzi, że spotkanie w realnym świecie jest na razie niemożliwe. Powodem przeważnie jest rzekoma praca – najczęściej oszust przestawia się za osobę cieszącą się zaufaniem publicznym, jak dyplomata, żołnierz, pracownik organizacji humanitarnej, lekarz lub biznesmen podróżujący służbowo.
Wypytuje o sytuację materialną, a także opowiada o swoich trudnościach życiowych, tragediach, jak śmierć czy choroby. Te historie mają być pretekstem do pożyczania pieniędzy, np. na leki, terapie etc. – najpierw nie są to duże sumy, jednak nawet one powinny być dla nas sygnałem ostrzegawczym.
Do randkowania przez internet warto więc podejść z dystansem i dużą ostrożnością. Chwilowa utrata czujności może być bowiem bardzo kosztowna. „Przypominamy, że o wszystkich próbach wyłudzenia pieniędzy należy natychmiast poinformować Policję, korzystając z numeru alarmowego 112” - apelują funkcjonariusze.
Anna Sadkowska-Rojek
Źródło: policja.pl
Artykuły powiązane