Nasze prawa
Wczasy niezgodne z umową. Jak zareklamować nieudane wakacje?


Wakacje – wyczekiwane przez cały rok, szczególnie po okresie lockdownu, gdy podróżowanie było bardzo utrudnione. Jednak czasem już po przybyciu na miejsce okazuje się, że wymarzone wakacje niekoniecznie spełniają nasze oczekiwania. Powodem mogą być np. niezgodne z umową warunki w hotelu.
Wiele dni przygotowań do wakacji, na które postanowiliśmy przeznaczyć gromadzone przez cały rok oszczędności, spakowane walizki i… coś idzie nie tak, jak powinno. Niezależnie od tego, jak starannie i szczegółowo zaplanujemy wczasy, urlop nie zawsze się udaje. W takich sytuacjach warto znać swoje prawa, a w razie problemów – reklamować usługę. Reguluje to Ustawa z dn. 29.08.1997 r. o usługach turystycznych (Dz. U. z 2004 r. nr 223, poz. 2268 ze zm.) oraz uchwała Sądu Najwyższego z dn. 19 listopada 2010 r. III CZP 79/10 publ. OSNC 2011/4/41, zgodnie z którą art. 11a ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych może być podstawą odpowiedzialności organizatora turystyki za szkodę niemajątkową klienta w postaci tzw. zmarnowanego urlopu.
Europejskie Centrum Konsumenckie, działające przy UOKiK, podsumowało wakacyjne skargi: od 1 czerwca do 26 września br. do ECK wpłynęło 1727 zgłoszeń, spośród których aż 35 proc. stanowiły skargi dot. podróży i usług turystycznych, jak zniszczenia bądź zgubienie bagażu, a także problemy z noclegiem lub wypożyczeniem samochodu. Aż 23 proc. spośród tych zgłoszeń wynikało z opóźnienia bądź odwołania lotu. 123 zgłoszenia związane były natomiast z problemami wywołanymi przez trwającą pandemię.
Mimo to tegoroczna liczba przyjętych przez ECK zgłoszeń jest znacznie niższa niż rok temu – wówczas odnotowano bowiem 2511 podobnych zgłoszeń. Jednak wówczas aż 40 proc. skarg miało związek z trwającą pandemią koronawirusa.
Jak zareklamować wczasy?
Wakacje powinny być zgodne z umową i przedstawioną ofertą. W przeciwnym wypadku możemy dochodzić roszczeń od ich organizatora. Przede wszystkim należy pamiętać, by jak najszybciej zawiadomić zarówno wykonawcę niezgodnej z ofertą usługi, jak i samego organizatora wczasów, że nie spełnia ona naszych oczekiwań. Warto też, jeśli to możliwe, udokumentować powód nieudanych wakacji: zrobić zdjęcie grzyba na ścianie w łazience, nieświeżego dania czy brudu, który odkryliśmy po zameldowaniu się w hotelu. Z kolei w przypadku zagubienia bagażu pomocne mogą okazać się np. zgromadzone paragony, które będą stanowić dowód poniesionych kosztów związanych z zakupem koniecznej garderoby.
Reklamacja powinna być sporządzona i przesłana w formie pisemnej. Oprócz podstawowych danych, takich jak imię, nazwisko i dane kontaktowe, powinna zawierać także opis reklamacji oraz roszczenie. Do nich należy dołączyć, w zależności od rodzaju reklamowanej usługi, kopię potwierdzenia rezerwacji, kopię umowy, a także zgromadzoną dokumentację dowodową, jak np. zdjęcia.
W przypadku konieczności złożenia reklamacji warto pamiętać, jakie obowiązują terminy. Jak wskazuje Europejskie Centrum Konsumenckie, mogą się one różnić w zależności od przyczyny:
uszkodzenie bagażu – 7 dni,
zgubienie bądź opóźnienie bagażu – 21 dni od dnia otrzymania bagażu (najlepiej bezzwłocznie),
opóźnienie bądź odwołanie rejsu statkiem – 2 miesiące (zgodnie z polskim prawem),
opóźnienie bądź odwołanie przejazdu autokarem – 3 miesiące (zgodnie z polskim prawem),
opóźnienie bądź odwołanie lotu – 1 rok (zgodnie z polskim prawem),
opóźnienie bądź odwołanie przejazdu pociągiem – 1 rok (co ważne, jeśli przewoźnik nie odpowie na reklamację w ciągu 30 dni, uznaje się ją za rozpatrzoną na korzyść pasażera),
usługa wynajmu samochodu – brak terminu (najlepiej bezzwłocznie),
usługa noclegu – brak terminu (najlepiej bezzwłocznie),
usługa turystyczna – brak terminu (roszczenia po 3 latach ulegają przedawnieniu).
Jednak, jak podkreśla ECK, okres przedawnienia roszczeń może różnić się w zależności od przepisów obowiązujących w danym kraju.
Warto pamiętać, że – jeśli nasza reklamacja zostanie odrzucona lub w ogóle nie otrzymamy odpowiedzi, a minie 30 dni – można poprosić o poradę np. Europejskie Centrum Konsumenckie, które pomaga w sprawach dot. przedsiębiorców działających na terenie UE, Norwegii, Islandii oraz Wielkiej Brytanii.
Anna Sadkowska-Rojek